Złote myśli

Poniżej zamieszczam kilka moich „złotych” myśli, które mam nadzieję nadadzą kierunek osobom początkującym w temacie „pies w domu i zagrodzie”.

Pies to nie człowiek – wydaje się logiczne, ale niektórzy o tym zapominają.
Pies to nie przedmiot – nie po to sprowadzacie go do domu, aby pasował do wystroju wnętrza lub ogrodu. To istota, która ma owszem wypełnić pewną waszą pustkę, ale jest to pustka emocjonalną.
Jeśli już podejmiecie decyzję o wprowadzeniu do swojego życia psa, to musicie być świadomi tego, że jest to decyzja NIEODWOŁALNA.
Od tej chwili to wy macie ustalać zasady wspólnego życia z psem, a nie odwrotnie, bo uwierzcie, że niewiele jest udanych związków między człowiekiem a psem, w których pies jest szefem ?
To pies ma się dostosować do waszego stylu życia, a nie odwrotnie. I wierzcie, że psu jest łatwiej to pojąć niż wam. Jemu tak na prawdę jest obojętne czy mieszkacie w willi czy w 1 pokoju, czy jeździcie z nim mercedesem czy autobusem, czy pracujecie zawodowo czy nie – ważne żeby czuł, że go kochacie.
Każdy pies jest jedyny w swoim rodzaju i każdy jest złożony. Tak samo odmienny jest każdy właściciel. Koegzystencja, harmonia oraz osiągnięcie właściwego poziomu porozumienia między wami a psem są swoistą sztuką.
Są ludzie, którzy mają wrodzony dar porozumiewania się ze zwierzętami, ale większość z nas powinna się tej sztuki nauczyć jeśli chce aby życie pod jednym dachem z pupilem nie przemieniło się w udrękę.
W tym celu proponuję lekturę fachowych książek, ale przede wszystkim udział w SZKOLENIACH. I wbrew pozorom nie idzie się na szkolenie aby uczyć psa, tylko po to żeby nauczyć siebie jak z nim postępować! Nie posyłajcie na szkolenie z waszym psem obcych osób, bo to wy musicie nauczyć się tajnego języka porozumienia między wami a waszym psem. Wy musicie nauczyć się co znaczy najdrobniejszy gest waszego psa. Czy to np. zmarszczenie nosa jest spowodowane agresją czy też po prostu brzydkim zapachem ?
Podstawowa zasada szkoleniowa to: PIES NIE ROBI NIC CO MU SIĘ NIE OPŁACA!
Pierwszym i najważniejszym odruchem, który musicie wykształcić u waszego psa jest przychodzenie na zawołanie do was tak blisko, żebyście mogli go pogłaskać. I nie o głaskanie tu chodzi tak naprawdę, ale o możliwość odwołania psa a potem przytrzymania go przy sobie w razie konieczności. I nie czekajcie z tym aż pies będzie dorosły. Od pierwszego wspólnego dnia ćwiczcie tę sztuczkę najczęściej jak tylko możecie i przy każdej okazji, a kieszenie miejcie zawsze pełne smakołyków i nagradzajcie, nagradzajcie, nagradzajcie..
Pies żyje średnio 5 razy krócej niż ludzie, wiec ma proporcjonalnie mniej czasu na zapoznanie się z tym światem. Tak więc nie zwlekajcie z SOCJALIZACJA. Bo jak to mówią czym „skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. To czego nauczycie psa w pierwszych miesiącach jego życi,a zapamięta na zawsze. To jak będzie traktowany przez ludzi w tych pierwszych miesiącach, odciśnie się piętnem na dalszych latach jego życia. Im więcej pozna w tym okresie rzeczy, dźwięków, zapachów… tym łatwiej będzie mu się żyło w przyszłości. Póki jest mały zabierajcie go ze sobą wszędzie gdzie to możliwe i pokazujcie mu świat. Nie izolujcie szczeniaka, nie zabraniajcie mu kontaktu z ludźmi ani innymi zwierzętami, w tym szczególnie z psami. Pozwólcie aby dorosłe psy uczyły go psiego języka. Jeśli zaprzyjaźniony z wami pies czasem warknie lub pogoni malca, to dobrze. To nauczy waszego pupila respektu i uważnego obserwowania co mu wolno a czego nie. W tym wszystkim nie zapominajcie jednak o bezpieczeństwie, które MUSICIE zapewnić szczeniakowi podczas socjalizacji.
Na koniec życzę samych pogodnych chwil spędzonych z waszym psem, a jeśli pojawią się pytania lub wątpliwości, dzwońcie lub piszcie maile.