Pierwsze 8 tygodni miotu S

Zdjęcia szczeniąt z pierwszych ośmiu tygodni życia

03.07.2011 – szósty i siódmy tydzień


W szóstym i siódmym tygodniu szczeniaki mężnieją i stają się już bardzo
samodzielne. Nie wymagają stałej obecności mamy, z czego Noris skrzętnie
korzysta. Po wyjściu z kojca najpierw dopadają do mamy i doją mleko
ile się da ale zaraz potem zapominają o mamie i z olbrzymim zapałem
penetrują cały ogród. Coraz trudniej ogarnąć je wzrokiem i często zdarza
mi się szukać jakiegoś uciekiniera w najdalszych zakątkach. Uwielbiają
szarpać płachty, sznurki a z przeciwdeszczowego płaszcza Ani zostały
juz tylko strzępy :-) patrz film. Pod koniec szóstego tygodnia odwieziła
nas warszawka grupa hovawarciarzy: Ania M., Hania K., Monika M., Agnieszka
i Radek S.,Karolina T., Julka W. z Karoliną,oraz Magda i Wanda. Psiaki
byly również świadkami hucznego garden party mojego syna. Tak więc socjalizację
z tłumem mają za sobą :-) ) W szóstym tygodniu maluchy miały lekką nietolerancję
pokarmu objawiającą się luźnym stolcem i dlatego do diety włączony został
rozgotowany ryż ( płatki) z marchwianką i surowym, zaparzonym, wołowym
mielonym mięsem. Po kilku dniach wprowadziłam stopniowo nową karmę -
Hil’s puppy large breed. Teraz maluchy wcinają namoczoną karmę 4 razy
dziennie i sporadycznie popijają maminym mlekiem.
26.06.2011 szczeniaki zostały poddane przeglądowi miotu przez Beatę
Fedak, która również wykonała im piękne tatuaże w pachwinach. Numery
są od A280 do A287.
02.06.2011 szczeniaki zostały zaszczepione ( Nobivac Puppy DP).
Obecnie wszystkie maluchy są zarezerwowane przez nowych właścicieli
i pod koniec ósmego tygodnia większość rozjedzie się do nowych domów.

















20.06.2011 – piąty tydzień życia

Szczeniaki
w tym wieku ważą średnio po 3,5 kg, zęby mleczne juz są duże i maluchy
chętnie próbują ich siły na różnych przedmiotach, rodzeństwie i naszych
rękach i nogach. Ulubioną zabawą staje się łapanie wszystkiego co ucieka:
szczotki, płaszcza, piłki czy spodni ( film
1
, film
2,
film
3
). Świat zewnętrzny interesuje je już bardzo i chętnie zwiedzają
nowe zakamarki naszego ogrodu. Czasem zdarza sie im wsadzić głowę tam
skąd potem ciężko ją wyjąć :-) ) np łapka do zbierania kup (zdjęcie).
Umiejętność, którą doskonalą, to skoki ze schodów (film1,
film
2
). Maluchy mieszkają w domku ogrodowym i o dziwo traktują go wyłącznie
jako sypialnię. Nigdy nie zdarza im się załatwiać potrzeb fizjologicznych
na jego podlogę. Zawsze wychodzą na zewnatrz, na trawkę. Nadal lubią
ssać sukę ale ona niestety nie przepada za ich ząbkami na swojej delikatnej
skórze. Wytrzymuje jednak dzielnie ataki małych wampirów i nadal pozwala
im ssać, ale coraz krócej. Głównym pożywieniem jest nadal namoczona
gotowa karma. W ostatni weekend dużo czasu spedziły z Anią M i jej córką
Magdą, które przeganiały sie w pomysłach na najciekawsze zabawy ze szczeniakami
:-) ). Niniejszym maluchy bardzo dziękują i zapraszają na wiecej.


































12.06.2011 – czwarty tydzień życia

Czwarty tydzień przyniósł ze
sobą wiele nowości i zmian. Przede wszystkim we wtorek odwiedzili nas
właściciele Jagosa czyli Mariola i Ryszard Batyccy. Razem z nimi przyjechała
hodowczyni Jagosa – Ola Pasko. Jagos oglądał swoje pociechy z lekkim
niedowierzaniem i z pewną nieśmiałością :-) . Następnego dnia Jagos z
właścicielami wyjechali ale została Ola, która pomagała ile sił w codziennej
opiece nad szczeniakami, dzieliła się ze mną swoim doświadzceniem i
wspierała dobrym slowem. Razem z Olą przygotowałyśmy wybieg dla szczeniąt
w ogrodzie i w czwartek maluchy zmieniły miejsce zamieszkania z przydomowego
garażu na letni domek ogrodowy z wybiegiem (film).
W psim ogródku rosną jarzębina, bukszpany i inne rośliny, których teraz
nie sposób rozpoznać bo zostały skutecznie przerobione według psiej
mody :-) . Maluchy mają małe oczko wodne i rurę do wchodzenia w nią,
kilka większych kamieni i piękny wykopany przez mamę Noris wielki dół
do chłodzenia się w upalne dni. (tak naprawdę to są jeszce dwa mniejsze
doły nie wiem do czego :-) . Domek ma uchylną do góry jedną ścianę więc
można regulowć dostęp słońca i ewentualnie zamknąć całkowicie w razie
ulewy. W środku jest dobrze znany szczeniakom ponton i niezawodny drybad.
Psiaki już po 2 dniach zorientowały się, że w domku się nie siusia i
wszelkie potrzeby załatwiają w przeciwległym trawiastym rogu wybiegu.
Maluchy wzbogaciły też swoją dietę. Mleko mamy to nadal baza i najlepszy
deser, ale brzuszki zapychają głównie namoczoną suchą karmą Best Chois
oraz raz na dwa dni surowym wołowym mięsem na zmianę z białym serem.
Ku ogólnemu zaskoczeniu okazało się, że małe szczeniaczki dobrze wiedzą,
że są drapieżnikami i na widok surowej wołowiny zamieniają się w dzikie
bestie: oczka im się świecą, uszy stają a ząbki gryzą jak szalone :-) )).
Niemiła rzecz jaka nas spotkała w tym tygodniu, to zapalenie 1 sutka
u Noris. Ale szybka interwencja pani weterynarz oraz zastrzyki z antybiotyku
ustabilizowały sytuację tak, że już jest ok.

W sobotę odwiedziła nas Julka
Wolin i zrobiła serię przepięknych zdjęć, z których część zamieszczam
poniżej.


 























Powyższe zdjęcia są autorstwa Julki Wolin.

 



















06.06.2011 – trzeci tydzień życia

Trzeci tydzień, to ostatnie
chwile spędzane beztrosko przy pełnym cycu w błogim nic niezrobieniu.
Film z karmienia pokazuje jak ciasno robi się przy maminym brzuchu i
jak trudno już znaleźć sobie miejsce przy cycu. Suczki ważą ok. 2 kg
a samce ok. 2,5 kg ( dokładne wagi w tabeli). Rosną nie tylko gabaryty
ale również apetyt na życie. Z dnia na dzień pieski zaczynają coraz
lepiej widzieć i słyszeć. Świat zewnętrzny zaczyna być interesujący.
W kojcu pojawiają się zabawki, na które początkowo maluchy wchodzą przypadkiem,
ale już po kilku dniach, dzięki temu ze widzą, z pełną świadomością
zmierzają w kierunku wybranych przedmiotów i podejmują próbę zabawy
( film).
Pod koniec tygodnia nie da się już spokojnie przejść obok kojca o ile
nie zachowamy milczenia. W przeciwnym razie maluchy usłyszą nas i okazują
to ożywieniem i poszczekiwaniem. W drugiej połowie tygodnia, nasilają
się zabawy między szczeniaczkami polegające głównie na podgryzaniu się,
przepychaniu i walce na pyszczki ( zapraszam
na film
).
Ukończenie 3 tygodnia życia to przełomowy czas. Maluchy już widzą, słyszą,
chodzą i bawią się ze sobą i zabawkami. To czas kiedy kończy się manu
złożone tylko z mleka mamy. Od 04.06 czerwca zaczęły samodzielnie pić
z miseczki mleko a od 05.06 jeść namoczoną karmę dla szczeniąt ( Best
Chois). (polecam zdjęcia i film).

04.06 szczenięta zostały odrobaczone pastą Pyrantel firmy PFO Vetos-
Farma sp. z o.o.














29.05.2011 – drugi tydzień życia

Szczeniaczki rosną zdrowo. Minęły
2 tygodnie na tym świecie ale jak na razie niewiele się zmieniło. Nadal
głównym zajęciem jest spanie i ssanie :-) . Niewiele nie znaczy jednak
nic. Maluchy zdobyły nową umiejętność przemieszczania się chwiejnym
krokiem ale za to na własnych nóżkach. Film pokazuje jak to wygląda.
Chęci są wielkie, ale siła w nóżkach jeszcze nie ta. Poza tym od środy
zaczęły otwierać się oczka. To dopiero szparki, ale to już coś. Na czarnym
pyszczku niewiele widać ale za to blond jest dobrym modelem – prosze
spojrzeć na zdjęcie. Maluchy zaczęły też szczekać, troszkę jak pieski-zabawki.
Można posłuchać na filmie pt „pierwsze kroki”. Jest też film
„karmienie”, na którym słychać i widać co sie dzieje jak suka
„uwalnia” pokarm. To charakterystyczne „kumkanie”
i rytmiczne ruchy ogonków świadczą o tym, iż od cyca nikt głodny nie
odejdzie:-)). Przepraszam za jakość filmu, ale warto go obejrzeć ze
wzgledu na treść.
Filmiki:
Pierwsze
kroki

Poranne
karmienie











22.05.2011 – pierwszy tydzień życia

Po tygodniu maluchy bardzo wyrosły,
podwajając swoją wagę urodzeniową. Jeszcze nie widzą, oczka mają zamknięte,
ale już dzielnie się przemieszczają pełzając i próbując unosić się na
łapkach. Idzie to im tak dzielnie, że wydostawanie się z dotychczasowego
posłania stało się nagminne. Tak więc z okazji ukończenia 1 tygodnia
życia otrzymały nowy duży kojec umożliwiający bezpieczne wykonywanie
pierwszych wycieczek. Zdjęcie w załaczeniu. Noris przez pierwsze 3 dni
praktycznie non stop leżała z dziećmi. Teraz już wchodzi do kojca w
celu nakarmienia, posprzątania i „policzenia” szczeniaków.
Pozostały czas spędza obok kojca, odpoczywając i pilnując dzieci. Chętniej
też wychodzi na dwór. Ponieważ wyjście do ogrodu w ciągu dnia jest otwarte
więc sama dozuje sobie czas i długość spacerów. Suka szybko wraca do
kondycji sprzed porodu. Je i pije z apetytem ( nadal preferując mleko
niż wodę).


Filmik
z pierwszego tygodnia




13.05.2011 – narodziny

13 maja to dzień moich urodzin, więc prezent
dostałam najlepszy jaki mogłam sobie wymarzyć :-) . Szczeniaczki rodziły
się bez problemu, naturalnie, lekarz nie był konieczny. Wszystkie, po
pierwszych oględzinach wyglądają na zdrowe i w bardzo dobrej kondycji.
Dzielnie walczą o cyca, choć przecież dla każdego starczy :-) ) Tak więc
blond mama i czarny tata dali piękny 3 kolorowy miot (4 blond,2 czarne
i 2 cz.p.) ze znaczącą przewagą dziewczynek (2 psy i 6 suczek) Dokładny
podział wygląda tak: 1 pies blond, 1pies cz.p.,1suczka cz.p.,2 suczki
czarne,3 suczki blond

Godzina narodzin
Płeć i kolor
Waga urodzeniowa
Zdjęcie
10:20
pies blond
525 g
12:10
suczka czarna
450 g
12:35
suczka blond
380 g
13:30
suczka czarna (czerwona kokardka)
480 g
15:25
suczka blond
460 g
15:50
suczka blond (biała kokardka)
470 g
17:00
suczka czarna podpalana
380 g
17:15
pies czarny podpalany
590 g